|
Jadwiga
Bińczycka Pamięć o Korczaku
„ Umarłych
wieczność dotąd trwa
Jaka
jest nasza pamięć o Korczaku? Wyrazem tej pamięci jest pomnik, który dzisiaj odsłoniliśmy – pomnik Wielkiego Przyjaciela Dzieci – Janusza Korczaka. Czy jest to pamięć skamieniała, zamykająca etap poszukiwań, zabiegów, starań, przeróżnych kontaktów, rozterek, zmartwień? Nie – jest to pamięć otwierająca etap nowych zdziwień, nowych pytań, nowych odkryć i pouczeń. Bo spełniają się nasze marzenia, że matki idące z dziećmi do Teatru „Lalka” będą opowiadały im kim był ten Korczak, czym się odznaczył, że pomnik mu postawiono. Tak pamięć o Starym Doktorze będzie żywa. Innym wyrazem pamięci o Korczaku jest sama obecność zebranych pod odsłanianym pomnikiem. Jest to obecność przedstawicieli wszystkich generacji /od małego przedszkolaka z Ziemi Łódzkiej do Hawki z dalekiego Izraela, która pamięta jeszcze żywego Korczaka/, przedstawicieli najwyższych władz naszego kraju, przedstawicieli różnych grup społecznych, instytucji, ludzi ze świata kultury i nauki. Obecni są też korczakowcy z różnych krajów – przyjechali do nas z Francji, Niemiec, Izraela, Słowacji, a nawet z dalekiego Konga. Przyjechała Polska korczakowska – setki dzieci z opiekunami, ze swoimi wychowawcami. Myślę też o obecności wśród nas tych, którzy już odeszli i patrzą na nas „z góry” – współuczestnicząc w naszej radości. Myślę o księdzu Janie Twardowskim, który swoje zauroczenie Korczakiem wyraził językiem poetyckim. Ksiądz Jan Twardowski zwraca się do Korczaka z takimi słowami: „byłeś tak dobry, że wśród życia trudu tylko przez skromność nie czyniłeś cudu Byłeś Żydem, nie nosiłeś krzyża lecz ja ksiądz w pokorze się do Ciebie zbliżam Patrzę wzruszony na Twą fotografię Tak żyć i umierać jak Ty nie potrafię” Tymi słowami Ksiądz Twardowski wskazał na Korczaka, jako na wzór człowieka, który umiał pięknie żyć i pięknie umierać. Chciał tez zwrócić uwagę na to, by czerpać siły z tego korczakowskiego wzoru. Bo Korczak był i jest wzorem, uosobieniem takich wartości jak czynne dobro, życzliwość do ludzi, szacunek dla dziecka – człowieka, umiejętność dialogu z dzieckiem, z dorosłym, jak sztuka przebaczania i zrozumienia. My za tym wzorem, za tymi wartościami powinniśmy podążać, nadawać im realny kształt w codziennym życiu. To powinien być nasz program na dziś, na jutro, a nie tylko od święta. To nie może być program tylko deklaratywny, głoszony, ale program przenikający do naszego życia. Korczak dobrze zdawał sobie sprawę, jak niełatwo taki program zrealizować. Kiedyś napisał: „najłatwiej umrzeć za ideę. Taki ładny film: pada z piersią przestrzeloną, strumyk krwi na piasku i grób spowity w kwiaty. Najtrudniej dzień po dniu i rok za rokiem dla idei żyć”. Wtedy tylko, gdy korczakowskie idee i myśli będą wdrażane w życie, kiedy ocieplimy je sercem i czynem – pamięć o Korczaku będzie żywa, a pomnik nie będzie martwym, kamiennym tworem. Dziękuję wszystkim, którzy do postawienia tego pomnika się przyczynili, dziękuję wszystkim, którzy przed pomnikiem się zebrali. A dzieciom, które mają dzisiaj swoje święto składam najlepsze życzenia spełnienia marzeń. Pamiętacie chyba słowa Korczaka: „Dzieci! Dumne miejcie zamiary, górne miejcie marzenia i dążcie do sławy – Coś z tego zawsze się stanie”. I pamiętajcie: „życie bez marzeń i bez nadziei byłoby niemożebne”.
|