powrót

Korczakowskie zimowisko.

 

Pięćdziesięcioosobowa grupa Korczakowców  pod wodzą dh Jerzego Zgodzińskiego przyjechała prosto z Poznania, Zielonej Góry i Krakowa do podkarpackiej miejscowości Miłków po to, ażeby realizować swój tradycyjny program obozowy.

Tym sposobem na zimowisku możemy spotkać się z piękną muzyką, z rozmowami przy świecach, psychodramą, różnorodnymi warsztatami tematycznymi, ale przede wszystkim jest to wspaniała okazja by stanąć w kręgu i zanucić sztandarową pieśń: „ostatni uścisk rąk”.

         Z twarzy uczestników można wywnioskować, iż każdy jest szczęśliwy- zwłaszcza, że połowę dnia spędzamy na nartach i deskach snowboard’owych na licznych stokach w Karpaczu.

Największym powodzeniem cieszy się wyciąg orczykowy „Kolorowa”, gdzie początkujący miłośnicy sportów zimowych pod czujnym okiem wykwalifikowanej kadry nauczycielskiej oraz młodszej kadry instruktorskiej z Zespołu Szkół Samochodowych i Elektronicznych z Zielonej Góry a także ratowników GOPR nabywają nowych umiejętności narciarskich.

Ponadto świetne warunki atmosferyczne pozwoliły nam zwiedzić Świątynię Wang, Kaplicę św. Anny a przede wszystkim wspaniałą stolicę naszych sąsiadów- Pragę.

         Zimowisko Korczakowców to wyśmienita okazja do zadumy, przemyśleń i refleksji nad własnym, często zabieganym życiem, w którym niejednokrotnie zatracają się bardzo cenne, korczakowskie wartości. Dlatego wieczorami młodzież bardzo chętnie zabiera głos podczas poważnych rozmów w kręgu na takie tematy jak:

prawda i kłamstwo, odpowiedzialność, pomoc bliźniemu, tolerancja, itp. Z takich spotkań zawsze wyłaniają się piękne myśli, sentencje, którymi warto kierować się w życiu.

 

 

Wojciech Kotowicz